Po poprzednim usunięciu (z niewyjaśnionych przyczyn) zacnego i pełnego przemyśleń dziennika, Dupa Maryny postanawia wrócić. Skupiać się będzie tak jak poprzednio na metalowych albumach. Wzmocniona o krem antycelullitowy oceniać będzie rzecz jasna subiektywnie. Zdjęcie bohaterki powyżej. Zapraszam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz