niedziela, 28 listopada 2010
Vomit War - Egzorcyzm I
Słowem wstępu - nie znasz tego - zabij się. No dobra, gdyby ta reguła weszła w życie to na świecie zostałyby raptem dwie osoby. Demos wydany w tym roku, który po przesłuchaniu nie pozostawia suchej nitki (czytaj: wyrywa kręgosłup razem z dupą). Zarzucić można jedynie zbyt krótkie utwory ale jak zapewnia sam autor tego dzieła, Vomit War nie poprzestanie na jednej demówce.
Uwaga! Do jednorazowego odsłuchania! Drugiego nie będzie, gdyż Wasz wyrwany kręgosłup skutecznie Wam to uniemożliwi. Dupcia Maryny nie posiada kręgów zatem proszę się nie dziwić, że jeszcze żyje.
Ocena: 10 Dupci Maryny! (10/10)
Thoth "Zamglenie"
Kiedy tylko Dupcia Maryny dowiedziała się, że w tym projekcie macza palce naczelny szabrownik Lasów Państwowych (Rob Darken), to łyknęła Thotha bez popitki. "Zamglenie" to porcja depresyjnego black metalu, przy którym co prawda nie podetniecie sobie żył ale przynajmniej wypełnicie w jakiś sposób czas. Teksty w języku polskim. I tu pojawia się pewien problem, który mam nadzieję uda się nam rozwiązać. Mianowicie autorzy tego wspaniałego bloga organizują kolejny konkurs. Poprzedni nie cieszył się zbyt dużym zainteresowaniem (Keldon Krothor ostatecznie sam zjadł kolację). Tym razem liczymy na większy udział gdyż nagroda będzie znacznie okazalsza. Spółka Akcyjna "Capri Sancti" wykłada milion dolarów dla śmiałka, który napisze teksty z "Zamglenia" ze słuchu. Powodzenia!
Ocena: 6 Dupci Maryny (6/10). Tho nawet dobre jest.
piątek, 26 listopada 2010
Plaga "Plaga"
Na pytanie "czy można?" - jest jedna odpowiedź - można. Można jeszcze grać bezkompromisowo. Faktem jest, że zajeżdża to Mgłą niemiłosiernie ale nie zmienia to faktu, że członkowie Plagi łupią przyzwoicie. Otępienie alkoholowe Dupci Maryny nie pozwala na zbyt elokwentne i długie opisy, zatem wszem i wobec ogłasza, że warto.
Ocena: 7 Dupci Maryny (7/10)
sobota, 20 listopada 2010
Beleth - Nieuchronne Widmo Śmierci
Hokus pokus, czary mary,
Warte mniej niż 2 dolary.
Hokus pokus, czary mary,
Lepiej zagrałby twój stary.
Hokus pokus, czary mary,
Nie przejdą po plecach ciary.
Hokus pokus, czary mary,
Czy on widział pearl'a gary?
Hokus pokus, czary mary,
Nie dam temu więcej wiary.
Hokus pokus, czary mary,
Zero jest w tym smrodu siary.
Hokus pokus, czary mary,
Dupcia spada na browary.
Ocena: 2 Dupcie Maryny (2/10). W końcu lepsze od Czarciego Świtu.
czwartek, 11 listopada 2010
Immanis "Perditoris Tenebricus"
Z cyklu "to se ne vrati".Nie jest to co prawda jakieś skomplikowane łupanie ale i nie takiego się spodziewałem. No może nie tyle ja, co dupcia Maryny, bo ona wręcz uwielbia prostotę. Ale ad rem. Kapela from Suchy Las (w tym miejscu ukłony dla jedynej i prawdziwej trve heavy metal warrior :p), która w swym dorobku posiada dwa dema. Perditoris Tenebricus to przemyślane i zagrane z jajem wydawnictwo. Lista utworów może odstraszać dlatego nie będziemy jej publikować. Zainteresowanych odsyłam do poszukiwań w internecie.
Ocenia: 6 Dupci Maryny (6/10). A co się będziemy patyczyć.
środa, 10 listopada 2010
Witchmaster "Masochistic Devil Worship"
Moi mili parafianie, odpierdole wam kazanie. Do kościoła nie chodzicie, Witchmastera słuchacie na płycie.
-Żeby nikt nie powiedział, że na blogu poddajemy ocenie jedynie albumy, który nie powinny zostać wydane.-
Tyle brudu to nawet największa brazylijska fawela nie pomieści. Smród, brud i coś, co dupcia Maryny lubi najbardziej czyli regresywny progres. Album pod każdym względem doskonały. Garażowe brzmienie dodaje tej produkcji smaku zgniłej kromki chleba z plasterkiem wędliny, który sam się rusza za pomocą sympatycznych białych robaczków. W mojej skromnej opinii jest to najlepsze wydawnictwo Witchmastera, które wprost rozpierdala na kawałki.
Ocena: 9 Dupci Maryny (9/10). Dupcia dałaby dychę ale jest coś, co jest jeszcze lepsze. Szczegóły niebawem!
środa, 3 listopada 2010
Besatt "Demonicon"
Z cyklu "jak spierdolić coś, co było naprawdę dobre". Tyle w tym black metalu co dobroduszności w księdzu z wiejskiej parafii. Nie znam powodów odejścia Fulmineusa ale mogę powiedzić jedno: brak tej postaci jest odczuwalny na każdym kroku tejże płyty. Zasada jest bardzo prosta. Po wysoko postawionej poprzeczce za pomocą "Czarciego majestatu", "In nomine satanas", czy chociażby "Black mass" nie można ot tak zjebać sprawy. A taka sytuacja ma miejsce. Wkurwiłem się. Nie będę więcej słuchał. I chuj.
Ocena: 4 Dupcie Maryny (4/10). W zasadzie ta ocena wynika z dobrego warsztatu muzycznego. Nic poza tym.
Ocena: 4 Dupcie Maryny (4/10). W zasadzie ta ocena wynika z dobrego warsztatu muzycznego. Nic poza tym.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





